Futuryzm i ekoarchitektura Witolda Lipińskiego

W czerwcu 2020 roku budynek obserwatorium meteorologicznego im. Tadeusza Hołdysa na Śnieżce wpisano do rejestru zabytków województwa dolnośląskiego, jako pierwszy budynek reprezentujący futuryzm. To ważna informacja, jeśli weźmiemy pod uwagę kondycję techniczną obiektu. Wpisanie obserwatorium na Śnieżce do rejestru zabytków to także duży krok w kierunku ochro­ny powojennego dziedzictwa archi­tektonicznego. Z tej okazji chcemy przybliżyć sylwetkę jednego z projektantów obserwatorium i największych architektów polskiego modernizmu – prof. Witolda Lipińskiego.

Z północnego wschodu na południowy zachód

Witold Lipiński urodził się 14 listopada 1923 roku w Kossakach, w gminie Jedwabne. Pochodził z patriotycznej rodziny, podobnie jak jego brat i ojciec należał w cza­sie wojny do Inspektoratu Łom­żyńskiego Armii Krajowej. Nie­miecka okupacja nie pozwoliła mu zakończyć gimnazjum, zamiast tego uczęszczał do szkoły konspiracyj­nej. Szeregi AK opuścił w 1946 roku kiedy to po zdaniu matury wyjechał na studia do Wrocławia. Lipiński zainteresowany był w szczególności naukami przyrodniczymi, jednak na architekturę miała go namówić jego nauczycielka, ponieważ w zruj­nowanej Polsce rosło zapotrzebo­wanie na specjalistów w dziedzinie budownictwa. Przyszły architekt zakończył studia w 1950 roku i praktycznie całe swoje zawodowe życie związał z Wydziałem Architektury Poli­techniki Wrocławskiej, na którym w pózniejszych latach piastował stanowiska kierownicze. Kierunek jego badan wyzna­czyła praca doktorska zatytułowana ,,Zastosowanie płomieniowych na­trysków szkliw ceramicznych do barwnych powłok w architekturze”, którą obronił w 1956 roku. Praca pt. ,,Powłokowe formy sklepienio­we” pozwoliła mu uzyskać tytuł profesora 23 lata później.

Jeden z dysków obserwatorium na Śnieżce
Widok na obserwatorium spod schroniska Dom Śląski

Ekoarchitektura zanim to było modne

Jego badania można uznać za pionierskie w dziedzinie architek­tury ekologicznej. Intere­sował się architekturą współgrającą z otaczającą ją przyrodą, zarówno pod względem funkcjonalnym, jak i estetycznym. Eksperymentował z organicznymi, futurystycznymi kształtami budynków, a następnie badał mikroklimat w poszczególnych miejscach wnętrza. Pomagało mu to stworzyć optymalne i naturalne środowisko do mieszkania, nieza­leżne od warunków zewnętrznych. W projektowaniu uwzględniał także czynniki energetyczne. To z jego inicjatywy w latach 70. po­wstała we Wrocławiu Szkoła Ar­chitektury Bioklimatycznej. Zanim rozwinął się w stronę futurystycznego modernizmu, zaczynał od rzeczy bardziej przyziemnych. Był częścią zespołu pod kierownictwem Mariana Tunikowskiego, który projektował Kościuszkowską Dzielnicę Mieszkaniową we Wrocławiu. Lipiński zaprojektował tam m.in. socrealistyczne fasady od strony ul. Piłsudskiego, a także wnętrze ka­wiarni KDM. Zajmował się takie unowocześnianiem i adaptacjami przedwojennych budynków, m.in. wrocławskich kamienic czy ośrodka wypoczynkowego Orlinek w Kar­paczu. Zaprojektował też modernistyczny ośrodek wypoczynkowy Politechniki Wrocławskiej w Ustce.

Dom Igloo we Wrocławiu
Dom własny Lipińskich
Dom Grzybek we Wrocławiu

Kultowe dzieła modernizmu

Miejsce w historii architektury zapewniły mu jednak głównie jego dokonania z lat 60. Obserwatorium meteorologiczne na Śnieżce, które­go był głównym projektantem, szybko stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Polsce. Potwierdzeniem wysokiej klasy projektu było prestiżowe wy­różnienie na Światowej Wystawie Architektury w Meksyku. Szerokim echem odbiły się też kosmiczne realizacje domów jednorodzinnych we Wrocławiu. Na osie­dlu Zacisze powstały dwa domy nazwane ,,Igloo”, przy czym jeden z nich był domem własnym archi­tekta. Kolejny futurystyczny dom, tak zwany ,,Grzybek”, wzniesiony został przy ul. Wyścigowej. Co ciekawe, architekt nie mógł znaleźć wykonawców, którzy podjęliby się wykonania futurystycznych brył, przez co część prac budowlanych musiał wykonać sam.

Wyraźne inspiracje architekturą organiczną widać też w zaprojektowanych przez niego ośrodkach rekreacyjnych w Zagłębiu Miedzio­wym. Ośrodek Wypoczynku Świątecznego Huty Legnica w Rokit­kach, to dwa brutalistyczne kręgi betonowych domków letniskowych, a także wiele wolnostojących obiek­tów o łukowych dachach, również wykonanych z betonu. Basen w Małomicach (obecnie dzielnica Lubina) to natomiast klasyczny modernistyczny obiekt, w którym mieściły się szatnie i kawiarnia, a także niecki kąpielowe o różnych rozmiarach. Najciekawsza była najmniejsza niecka ze zjeżdżalnią o bardzo zgrab­nym kształcie. Niestety oba ośrodki lata świetności mają za sobą, zwłaszcza basen małomicki, który został częściowo zrównany z ziemią a ocalały fragment jest obecnie w kompletnej ruinie.

Brutalistyczne domy letniskowe
Ośrodek wypoczynkowy w Rokitkach
Jeden z dwóch okręgów w Rokitkach

Architektura wysokich lotów

Bogate życie Witolda Lipińskiego to także pasja do lotnictwa. Kariery zawodowego pilota nie mógł rozwinąć ze względu na wypadek w młodości, jednak jeszcze w szkole konstruował modele samolotów. Ostatecz­nie stanęło na lataniu szybowcami. W 1958 roku podczas jednego z lotów zderzył się z szybowcem swo­jego instruktora i musiał wykonać pierwszy i ostatni skok spadochro­nowy w życiu. Pasja do latania odcisnęła się również na jego architekturze, gdyż to właśnie z szybowca archi­tekt miał dostrzec kształty formacji skalnych w Karkonoszach, które zainspirowały go przy projektowaniu obserwatorium na Śnieżce. Witold Lipiński zmarł 23 czer­wca 2005 roku, otrzymując za życia m.in. Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Walecznych, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski czy Medal Komisji Edukacji Narodowej.

Pozostałości basenu w Lubinie-Małomicach
Organiczne kształty basenu małomickiego
Organiczne kształty basenu małomickiego

/Artykuł ukazał się w kwartalniku Przystanek Dolny Śląsk, nr 27 (2-2020, lato)/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę