Osiedle nad Jamną – postmodernistyczny Nikiszowiec

W latach 80. w Mikołowie powstało osiedle, które wyłamuje się z typowych skojarzeń z blokowiskiem. Osiedle nad Jamną, zaprojektowane przez Stanisława Niemczyka w latach 80., to architektura zupełnie innego porządku. Zamiast monotonnych bloków z wielkiej płyty pojawił się zespół dwunastu budynków mieszkalnych, osadzonych na zróżnicowanym topograficznie terenie. Wąskie segmenty, zestawione ze sobą w rytmie przypominającym fragmenty średniowiecznego miasta, układają się w spójną, ale niejednoznaczną przestrzeń.

Przestrzeń pobudzającą intelektualnie na wielu płaszczyznach. Przestrzeń zawieszoną w miejscu i w czasie. Gdzieś pomiędzy Nikiszowcem, Brugią i Manchesterem. Jednocześnie gdzieś między gotykiem a końcem XX wieku. Przypomina nieco realizację staromiejskiego osiedla Vleeshuiswijk w centrum Antwerpii. Stanisław Niemczyk, któremu przy projekcie pomagał Marek Kuszewski, od początku nie godził się na wielkopłytową powtarzalność. I od razu widać, że był w tym konsekwentny do samego końca. Żałować można jedynie niewielkiej skali – osiedle zaprojektowano dla zaledwie 600 osób. Choć kameralność jest jedną z jego licznych zalet, to patrząc na jakość realizacji można jednak odczuwać pewien pozytywny niedosyt.

Osiedle nad Jamną – awangarda lat 80.

Osiedle, choć wewnętrznie powtarzalne i spójne, zyskało całkowicie inny wyraz niż typowe osiedle mieszkaniowe z czasów PRL. Dwuspadowe dachy w żółtym kolorze, trójkątne szczyty, elewacje z ciemnożółtej cegły – to zestawienie detali, które dotychczas były rzadko spotykane w rodzimej architekturze. Prefabrykaty, owszem, zostały użyte, ale obudowano je materiałami wprowadzającymi ciepło i plastyczność. Drewniane elementy, stalowe balustrady i szklane wykusze nadają budynkom miękkości, jakby architekt chciał wprowadzić do codzienności mieszkańców namiastkę rękodzieła. Realizacja osiedla przypadła na lata 1983-86, co jeszcze bardziej podkreśla wyjątkowość tego projektu. Były to w końcu czasy kryzysowe zarówno społecznie i gospodarczo.

Trochę Antwerpia, trochę familok

Patrząc na Osiedle nad Jamną, można dostrzec kilka warstw odniesień. Są tu echa gotyku widoczne w kształtach okien i wysuniętych wykuszach. Są też nawiązania do zachodnioeuropejskie, obecne w sposobie komponowania przestrzeni wspólnej i w zwartej zabudowie. Ale równie silnie czuć tożsamość górnośląską rodem z familoków, w rytmie cegły, w skali budynków, w detalach elewacji. Na fotografiach osiedle mogłoby równie dobrze uchodzić za fragment miasta w Wielkiej Brytanii, Belgii czy Holandii. Trudno jednoznacznie określić, czy patrzymy na XIX-wieczną dzielnicę robotniczą, czy na współczesny eksperyment urbanistyczny. Choć wprawne oko mimo wszystko szybko dostrzeże różnice po detalach.

Osiedle nad Jamną – architektura

Osiedle powstało w czasach, gdy na Górnym Śląsku dominowały wielkie zespoły prefabrykowanych bloków. Na tym tle rozwiązanie Niemczyka było radykalne. Zamiast uniformizacji zaproponował różnorodność, a betonowe prefabrykaty przykryła klasyczna cegła. Partery części budynków przeznaczył na sklepy i punkty usługowe, a wolnostojące przedszkole dopełniło układu, sprawiając, że całość stała się czymś więcej niż tylko skupiskiem mieszkań. To była propozycja stworzenia prawdziwej dzielnicy, z własnym centrum, rytmem i specyficzną atmosferą. Centralna część osiedla jest wyłączona z ruchu samochodowego, dzięki czemu powstała bezpieczna, cicha i zielona przestrzeń piesza.

Stanisław Niemczyk – architekt wizjoner

Dziś spacer po osiedlu pozwala poczuć, jak bardzo Niemczyk wyprzedzał swoje czasy. Architektura nie zestarzała się tak jak inne realizacje lat 80., nie przytłacza i nie nudzi. Wręcz przeciwnie – dzięki cegle, dachom i detalom, przestrzeń nabrała ponadczasowego sznytu, rzadkiego w ówczesnym budownictwie mieszkaniowym w Polsce. Latem żółte dachy kontrastują z zielenią pagórków, zimą ciemna cegła daje osiedlu powagę i spójność. To nie jest blokowisko w klasycznym znaczeniu, ale fragment miasta, który wciąż wydaje się aktualny.

Postmodernistyczne Osiedle nad Jamną

Osiedle nad Jamną to jedno z najciekawszych osiągnięć polskiego postmodernizmu w skali lokalnej. Niemczyk stworzył tu architekturę, która łączy tradycję i nowoczesność, śląski kontekst i zachodnie inspiracje. Z dzisiejszej perspektywy można powiedzieć, że osiedle ukształtowało własną tożsamość – trochę na przekór czasom, w których powstało. W Mikołowie zmaterializował się projekt, który miał być zwyczajnym i jednocześnie niezwyczajnym osiedlem mieszkaniowym. Z perspektywy czasu stał się jednym z nielicznych przykładów, że również w epoce prefabrykatu można było myśleć o mieście w sposób bardziej ludzki i złożony.

Źródła:

Anna Syska, Spodek w Zenicie (NiAiU, 2020)
Wikipedia
Culture.pl – Stanisław Niemczyk

Przewijanie do góry