Zielony kogut i diabeł – restauracja Czartak pod Wadowicami

Gdy w 1970 roku restauracja Czartak rozpoczynała swoją działalność, opisywano ją jako „najpiękniejszą restaurację w powiecie wadowickim”. Pomimo prostej bryły i niewielkiej skali tytuł ten zawdzięczała przede wszystkim ceramicznym dekoracjom wykonanym przez Bolesława Książka we współpracy ze Spółdzielnią „Kamionka” w Łysej Górze. Z zewnątrz gości witała gigantyczna kompozycja z zielonkawych, błękitnych i fioletowych płytek ceramicznych z napisem „Czartak” oraz stylizowanymi postaciami diabłów. W środku natomiast odważna feeria barw, faktur i reliefów, które z powodzeniem mogłyby konkurować z dziełami sztuki nowoczesnej w muzeach.

Restauracja Czartak Gorzeń Górny
Restauracja Czartak, Gorzeń Górny

Czartak – Gorzeń Górny

Czartak składał się z części restauracyjnej, baru i kawiarni. Budowę rozpoczęto w 1967 roku i miała zakończyć się dwa lata później. Ostatecznie z lekkim poślizgiem restauracja otworzyła swoje drzwi dla gości 1 lutego 1970 roku. Otwarcie było dość głośnym wydarzeniem, które odbiło się echem w mediach także o znaczeniu ponadlokalnym. Bolesław Książek był już wówczas cenionym artystą i wzornikiem, a Spółdzielnia „Kamionka” w Łysej Górze również cieszyła się renomą. Fasada budynku jest prosta, pozbawiona rzeźbiarskich detali. Kubatura także jest niewielka, budynek ma aparycję niewielkiego przydrożnego zajazdu. Architektura stała się tutaj tłem dla sztuki, która w dużych ilościach pojawiła się zarówno na zewnątrz, jak i we wnętrzach.

Ceramika z Łysej Góry

Dziś z oryginalnego „przepychu wnętrza”, jak to określała lokalna prasa, przetrwało już niewiele. Główna sala zmieniła się diametralnie w wyniku remontu w 2001 roku. Część dekoracji z parteru usunięto, a abstrakcyjna kompozycja z bocznej elewacji zniknęła podczas kolejnych przebudów. Pozostały jednak ślady – niemal jak architektoniczne skamieniałości – które nadal przykuwają uwagę i budzą wyobraźnię. Na klatce schodowej wciąż można podziwiać wielkoformatową kompozycję ceramiczną z zielonym kogutem i roślinnymi motywami. Ceramiczne płytki, każda o indywidualnie opracowanej strukturze, tworzą coś pomiędzy mozaiką a płaskorzeźbą. Kogut zdaje się stać na straży tego, co jeszcze nie zostało przykryte gładką bielą gips-kartonu. Koneserzy na pewno zwrócą uwagę również na balustradę z metaloplastyką pamiętającą czasy PRL oraz posadzkę z płyt z naturalnego kamienia.

Restauracja Czartak – wspomnienie PRL

Wzrok przyciąga też neon, który niezmiennie podpisuje lokal charakterystyczną typografią. Choć dzisiaj „Czartak” to już przybytek o wyraźnie innym profilu niż w czasach swojej świetności, jego materialne pozostałości – zwłaszcza łysogórska ceramika – przypominają o czasach, gdy dekoracja miała znaczenie symboliczne. Projektowanie wnętrz niosło ambicję stworzenia totalnego dzieła sztuki. To nie był po prostu wystrój, ale opowieść o nowoczesności i folklorze. A nawet o tym, że w niewielkim zajeździe w Polsce powiatowej można było odnaleźć sztukę użytkową najwyższej próby.

Źródła:

Kolor i Blask, Bożena Kostuch

Przewijanie do góry